Arcaffe Mokacrema 1kg

125.00 

Mokacrema to blend kaw ziarnistych jakości speciality: Gwatemali, Salwadoru, Etiopii i Brazylii. Na paczce widnieje certyfikat włoskiego SCA, czyli organizacji skupiającej się na kawach najwyższej jakości.
Dominuje gorzka czekolada i mocno karmelizowane orzechy. Na dodatek wyraźny zapach prażonego słodu, takiego do piwa, oraz historie torfowe, nieco ziemiste. Aromat intensywny, głęboki, z charakterem.
Nowa rzecz, która pojawa się w zaparzonym już espresso to wyraźny marcepan. Zostają orzechy i palona wytrawność. Natomiast gorzka czekolada przeobraża się w czekoladowy budyń. Ten mleczny element dodaje filiżance sznytu. Czy są owoce? Na pewno nie intensywne. Trochę w tle, gdzieś się zapodziewa wolny cytrusowy elektron.
Budyń czekoladowy to hasło dnia. Bez dosładzania białym cukrem, i tak jest przyjemnie słodkie. Wychodzi też wanilia i karmel. Goryczka na wyższym poziomie niż w przypadku znacznie jaśniej palonych arabik z modnych palarni speciality, jednk nie dominuje. Towarzyszy słodyczy. Kwasowość bardzo niska, ale istnieje. Parę kropel cytrusu. Jest to włoskie espresso w naprawdę zacnym wydaniu.Cappuccino! Nadal jest budyń. Dochodzi coś korzennego, przypominającego piernik. Co warte uwagi – gorycz znika niemal całkowicie.

do ulubionych Usuń z ulubionych

Opis

Mokacrema to blend kaw ziarnistych jakości speciality: Gwatemali, Salwadoru, Etiopii i Brazylii. Na paczce widnieje certyfikat włoskiego SCA, czyli organizacji skupiającej się na kawach najwyższej jakości.
Dominuje gorzka czekolada i mocno karmelizowane orzechy. Na dodatek wyraźny zapach prażonego słodu, takiego do piwa, oraz historie torfowe, nieco ziemiste. Aromat intensywny, głęboki, z charakterem.
Nowa rzecz, która pojawa się w zaparzonym już espresso to wyraźny marcepan. Zostają orzechy i palona wytrawność. Natomiast gorzka czekolada przeobraża się w czekoladowy budyń. Ten mleczny element dodaje filiżance sznytu. Czy są owoce? Na pewno nie intensywne. Trochę w tle, gdzieś się zapodziewa wolny cytrusowy elektron.
Budyń czekoladowy to hasło dnia. Bez dosładzania białym cukrem, i tak jest przyjemnie słodkie. Wychodzi też wanilia i karmel. Goryczka na wyższym poziomie niż w przypadku znacznie jaśniej palonych arabik z modnych palarni speciality, jednk nie dominuje. Towarzyszy słodyczy. Kwasowość bardzo niska, ale istnieje. Parę kropel cytrusu. Jest to włoskie espresso w naprawdę zacnym wydaniu.Cappuccino! Nadal jest budyń. Dochodzi coś korzennego, przypominającego piernik. Co warte uwagi – gorycz znika niemal całkowicie.